czwartek, 29 października 2020

Elżbieta Stawnicka


Marzenie o Chrześcijańskim Centrum Uwolnienia, Uzdrowienia i Terapii (ducha, duszy i ciała).

        Chcę podzielić się moim wieloletnim marzeniem, które przechodziło różne fazy w moim wnętrzu (łącznie z tym, że obumarło, ale zostało wzbudzone na nowo do życia mocą Ducha Świętego, jak wierzę). Jest to marzenie o Chrześcijańskim Centrum Uwolnienia, Uzdrowienia i Terapii (na poziomie ducha, duszy i ciała). To marzenie stało się także udziałem moich przyjaciół z KBwCH  „Bez ścian” w Zielonej Górze. Marzyliśmy i przymierzaliśmy się do wypełnienia tej wizji razem. W naszej wizji jest to miejsce urocze (jakiś dworek, pałacyk, duży dom z pięknym miejscem zieleni – np. parkiem, czy lasem), z dala od zgiełku, pośpiechu i nerwowości tego zabieganego świata. Nazwałabym to miejsce „Pod otwartym niebem”, gdyż byłoby to miejsce, gdzie trwają - uwielbienie i modlitwy, a w związku z tym jest tam atmosfera Bożej Obecności, która sama w sobie sprawia zmiany dla każdego, kto tam zawita. Byłoby to miejsce, gdzie odbywałyby się turnusy dla duchowego SPA ( teraz robimy je „objazdowo” i gościnnie w kilku miejscach, m. in. w dworku nad Bobrem, Ośrodku „Elim” w Płakowicach, w Pomysku Wielkim na Kaszubach). Każdy kto był uczestnikiem takiego SPA i doświadczył tam znaczącego przełomu duchowego ku doświadczeniu wolności „od” oraz wolności do pełni, jaką mamy w Chrystusie oraz jej wpływu na całokształt życia indywidualnego, rodzinnego i społecznego, wie jak ważna jest przemiana serca i umysłu każdego człowieka.

        W tej wizji jesteśmy razem w jedności jako zespół MBE – Mirek i Basia Kujawowie oraz ja – Ela Stawnicka. Mamy wsparcie i zaplecze w postaci naszych wspólnot, tj. KBwCh „Bez ścian” w Zielonej Górze (pastorzy – Marek i Kasia Majewscy oraz zespół liderów) oraz Jezus żyje w Turku.

        W Ośrodku tym widzimy także miejsca gościnne/pobytowe dla ludzi, którzy przeszli głębokie traumy w życiu i potrzebują przez jakiś czas fachowej duchowej i terapeutycznej opieki i wsparcia w procesie wychodzenia z czegoś (przerabiania z Duchem Świętym i terapeutami wedle Bożego serca, swoich trudnych historii), by zamknąć przeszłość i ruszyć ku życiu i powołaniu. Mogą tam też przebywać osoby „wypalone” w służbie, które pragną regeneracji, ludzie, którzy muszą zdystansować się do trudnej, aktualnej sytuacji życiowej ( np. osoby współuzależnione), i nie mające miejsca odpoczynku i nabrania siły i nadziei na wyjście. Widzę tu miejsce pracy dla terapeutów i psychologów wedle Bożego serca, którzy po uwolnieniu i w procesie uzdrowienia wewnętrznego pomagaliby zmieniać negatywne sposoby myślenia, mówienia i postępowania (tzw. złe nawyki)

        „Pod otwartym niebem” byłoby także miejscem uwielbienia i modlitwy różnorakiej (od proroczej posługi, modlitwy wstawiennicze, modlitwy o Polskę, o Izrael, itp.). Gdybym miała szukać podobieństwa to myślę o IHOP-ie w Kansas City, a bliżej o Jesus - Haus w Herrnhut.

Jest to pomysł z serca Dobrego Pasterza i Taty w niebie, który kocha i szczególną opieką otacza „owce” słabe, poranione”, które same nie są w stanie wyjść z ciernistych krzewów swojego życia. Służba służenia takim ludziom opisana jest w Księdze Izajasza 61, 1-4, gdzie w mocy Ducha Świętego: 1. opatruje się tych, których serca są złamane/zranione, 2. wypuszcza się jeńców na wolność, 3. przywraca się duchowe wejrzenie – daje się nową perspektywę widzenia Boga, siebie, ludzi, całego swojego życia, itp., 4. odbudowanie zniszczonego życia „z popiołów”, 4. zniszczenie starej (żałobnej) tożsamości), a wejście w tożsamość ukochanych synów Bożych, 5. wyjście z niewiary i zwątpienia w stan wierzącego serca, 6. odzyskanie radości życia oraz w miejsce chwały dla Boga-Wyswobodziciela,  Jezusa Chrystusa, 7. wyjście z przekleństw pokoleniowych w pełnię Ducha Św. i błogosławieństwa – utorowanie drogi zwycięstwa w Chrystusie - w swoim życiu oraz dla całych rodzin.

        Dzielimy się tą wizją/marzeniem, bo sami nie dźwigniemy tego projektu. Może chce nam ktoś podarować nieruchomość na ten cel? Odczuwamy w Duchu, że to czas na kroki wiary w kierunku nabycia takiego miejsca. Zatem robimy krok ku realizacji tej wizji. Kto pragnie nam pomóc to proszę o odzew na maila: elastaw@interia.pl lub na moim blogu „Zabunkrowani. Pomoc duchowa.”, lub Uwolnienia. pl. Za jakiś czas udostępnimy nowe konto specjalnie przeznaczone na zbiórkę pieniędzy na ten projekt kupienia budynku na Chrześcijańskie Centrum Uwolnienia. Uzdrowienia i Terapii „Pod otwartym niebem”.

PS. Wyrażam wielkie podziękowanie wszystkim ludziom, którzy modlę się ze mną oraz inspirują w szczegółach funkcjonowania takiego Centrum ( m.in. Monice Szary, Doni Karwan, Magdzie Dachtera, dziewczynom z mojej grupki domowej, i innym, z którymi rozmawiałam w tym temacie).











 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.