środa, 23 kwietnia 2014

Podróż pragnień czy „wyścig szczurów”? Sztuka mądrego życia a chrześcijaństwo. Chrześcijaństwo? Ale jakie?

                                                                                                    
Panie, przypominaj mi, jak krótki będzie mój czas na ziemi. Przypominaj mi, że me dni są policzone i że moje życie odchodzi w przeszłość. Psalm 39:4 Biblia.
                     
Naucz nas liczyć dni nasze, Abyśmy posiedli mądre serca. Psalm 90;12, Biblia.      
        
Muszę uważać, żeby z jednej strony nie pogardzać ziemskimi błogosławieństwami ani nie okazywać braku wdzięczności za nie, a z drugiej żeby nie mylić ich z czymś innym, czego są tylko jakby kopią, echem albo mirażem. Muszę zachowywać się przy życiu tęsknotę za prawdziwym krajem, który odnajdę dopiero po śmierci. C.S. Lewis

Niech nikt nie przeprasza za szczególny nacisk jaki chrześcijaństwo kładzie na doktrynę przyszłego świata. Wszystko w nim ma ogromną przewagę nad każdą rzeczą ze sfery ludzkiej myśli i doświadczenia. Gdy Chrystus powstał z martwych i wstąpił do nieba, raz na zawsze ustalił trzy ważne fakty: że ten świat został skazany na ostateczny rozpad, że duch człowieka trwa poza grób i że prawdziwie istnieje przyszły świat. Słusznie robimy myśląc o długotrwałym jutrze. A.W. Tozer

Co się wydarzyło w ciągu ostatnich dziesięciu lat, że coraz bardziej czujemy zawrotne tempo życia i presję z zewnątrz jak i wewnątrz nas?  Czy świat zwariował? Czy to my jesteśmy nienormalni, nie dostosowani do „nowych” europejskich „wymogów” życia? Mnożą się choroby psychiczne, cywilizacyjne i choroby w ogóle. Mamy wrażenie, że aby się utrzymać na powierzchni życia musimy gnać w pędzie rozwoju, doskonalenia zawodowego, specjalizacji. Musimy być coraz bardziej wykształceni, profesjonalni, bezduszni.