wtorek, 25 sierpnia 2015

Modlitwa przełomów - Ela Świerczyńska

Nie ma takiej sytuacji, z której Bóg by cię nie mógł wyciągnąć. Nie ma takiego ciężaru, problemu, choroby lub długu, za które Jezus nie zapłacił już swoją krwią. Kiedy masz trudną sytuację i nie wiesz, co robić, potrzebujesz modlitwy „awaryjnej”, czyli modlitwy przełomu. Nie zawsze możesz wtedy znaleźć kogoś, kto pomodli się z tobą, ale Duch Święty zawsze jest przy tobie, by ci pomagać.
Najlepszym wyjściem jest wtedy podejść do każdego problemu, zaczynając od uwielbienia Boga. Nie zaczynaj od martwienia się, ani od wymyślania grzechów, za które jeszcze nie przepraszałeś Boga (to, że jest problem, to nie znaczy automatycznie, że jest w twoim życiu grzech), nie zaczynaj od proszenia o rozwiązanie problemu (bo Bóg jest dobrym Ojcem i zna nasze prośby jeszcze nim je wypowiemy - Psalm 139:4) i też nie od ogłaszania, że wszystko możesz w Chrystusie (choć jest to boża prawda i ogłaszanie jej zawsze ma pozytywny wkład w nasze życie, jest to czasem jedynie powtarzanie pewnych słów na oślep przypominające mantrę i nie zawsze uderza we właściwą strunę – nie zawsze pozwoli ci się przebić przez stres, ból lub strach).