środa, 9 listopada 2016

Pokonywanie ducha sierocego. Syn ma bliską relację z Ojcem cz. II

„Synostwo to nastawienie uległości, które niesie ratunek. (…) Osiągasz dojrzałość wtedy, gdy jesteś synem. Tak postępował Jezus. (...) Jezus przez cały czas na ziemi był synem, najpierw snem swoich ziemskich rodziców, a potem Synem niebiańskiego Ojca. Jezus czynił wszystko z perspektywy i nastawienia syna. (...) Twoje dziedzictwo zależy od tego, czy masz serce syna czy sieroty. Sieroty nie otrzymują spadku. Czy jesteś sierotą pełniącą swoją własną misję, czy też jesteś synem lub córką sprawiającym ich (Boga) misję?(…) Serce syna, to serce człowieka, który nauczył się szanować wszystkich ludzi! 
                                                                       Jack Frost, Syn czy niewolnik. Twoje przeznaczenie.

„Powiem jeszcze, że dopóki dziedzic jest małym dzieckiem, to choć jest panem wszystkiego, nie różni się od niewolnika. Na czas ustalony przez ojca pozostaje on pod kontrolą opiekunów i przełożonych. Podobnie my, jako niedojrzali, byliśmy pod kontrolą zasad rządzących światem. Kiedy jednak wypełnił się czas, Bóg posłał swojego Syna, który narodził się z kobiety i podlegał Prawu, aby wykupić żyjących pod Prawem i umożliwić nam usynowienie. A ponieważ jesteście synami, Bóg posłał do waszych serc Ducha swego Syna, który woła: Abba!Ojcze! Tak więc już nie jesteś niewolnikiem, lecz synem, a jeśli synem, to – za sprawą Boga – również dziedzicem.”
                                                                                               List św. Pawła do Galacjan 4,1-6.

            Duch sieroctwa sprawia, że mieszkając w domu Ojca mamy mentalność wyrobnika oraz niewolnika, który służy Ojcu jak panu, od którego zależy jego życie, ale nigdy nie doświadcza radości i przyjemności bycia ukochanym synem. Niewolnicy wykonują przymusowa pracę i żyją w poczuciu samotności i opuszczenia, dochodząc do czegoś trudną praca własnych rąk związani z miejscem przebywania nie miłością, lecz niewolniczym przykuciem. Wiedzą, że w domu jest ojciec, że można tam wejść, że można się z nim spotkać i poznawać Go oraz być przed Nim szczerym i emocjonalnie otwartym i dać się poznać, ale oni tego nigdy nie robią. Żyją de facto tak jakby domu nie mieli. Bo dom powinien być miejscem miłości, uznania wartości, bezpieczeństwa, czyli miejscem serdecznym, gdzie człowiek czuje się wspaniale, a nie tylko miejscem noclegu, gdzie ledwo można przetrwać przed nieprzyjaznym światem na zewnątrz.