niedziela, 14 lutego 2021

 ŚWIADECTWO  Karoliny 


      Pragnieniem mojego serca był ponowne życie z Jezusem. Aby to się stało potrzebowałam cudu. Bożego cudu dlatego, ponieważ po  nawróceniu (20 lat temu) grzech sprawił, że żyłam bez Boga i diabeł miał mnie w garści. Sterował mną jak marionetką wykańczając psychicznie, fizycznie, doprowadzając do myśli samobójczych. Przyszedł moment kiedy postanowiłam zrobić porządek w swoim życiu. Zrozumiałam, że sama już nie dam rady wygrać walkę z diabłem w pojedynkę. Zrozumiałam, że tylko Bóg może uzdrowić moją chorą duszę. Dałam sobie szansę.
     Za namową mojego brata w Chrystusie postanowiłam wyjechać na weekend do Stalowej Woli i wziąć udział w "Duchowym Spa". Ten wyjazd nazwałam ostatnią szansą na naprawienie relacji z Bogiem. Nie potrafiłam się już modlić, przebywać w Kościele, czytać Słowo Boże. Czułam się duchowo martwa. Ale chciałam, zapragnęłam powrotu do Ojca i przejechałam całą Polskę prosząc o uwolnienie i modlitwę. Diabeł czuwał. Nie chciał abym wróciła do Boga dlatego w dniu przyjazdu do rodziny chrześcijańskiej przeciwnik zasiał w moim sercu niepokój, lęki. Kazał mi opuścić ten dom, nazywając ich członków "dziwnymi". Sprawdzałam powrotne pociągi do Gdańska ale ostatecznie schowałam się pod kołdrę nie zgadzając się na rozmowę/modlitwę. Pierwotnie postanowiłam niezauważona przeleżeć w łóżku cały weekend. Natomiast Bóg, ponieważ znał pragnienie mojego serca i wiedział, że chcę wrócić do Jego łaski miał inny plan. On postanowił mnie odzyskać. Poczułam to w sobotę rano. Poczułam, że chcę się modlić i zbliżyć do Boga tu i teraz. Na moment rozmowy czekałam z ogromną niecierpliwością. 
    Kiedy wybiła godzina 12:00 zostałam zaproszona do pokoju uwolnień. Wyrzuciłam na światło cały ciężar, mój grzech, ból, cierpienie, odrzucenie. Ustami moimi wyznałam grzechy, przebaczenie ludziom którzy wyrządzili mi krzywdę, samej sobie. Demony opuściły mojego ducha. Poczułam wewnętrzny spokój, ulgę, wolność w Chrystusie. Fizyczne zmęczenie. Bóg ucieszył się na mój powrót. Otworzył szeroko ramiona i kołysał jak dziecko. Jestem uwolniona. Jestem piękna w Jego oczach ponieważ On mnie stworzył na swoje podobieństwo. Nie pozwolę diabłu na kłamstwo. Okradł mnie z wielu lat życia bez Boga. Ale dziś siedzę na kolanach Ojca wywyższając Jego Najświętsze imię. Duch miłości wylał się we  mnie. Odzyskałam radość, spokój w Panu Jezusie.
     Wieczorem po kolacji pierwszy raz byłam w stanie szczerze modlić się z całego serca. Unosić ręce i wielbić Boga. Nie byłam w stanie tego robić przez lata. Dziś rano wstałam i zamiast telefonu szukałam Biblii. Mój duch tego potrzebuje. Chcę się karmić Słowem Bożym. Chcę mieć z Bogiem relację. Nic już mnie nie odłączy od miłości Bożej. Dziękuję, że miałam okazję być z Wami. Dziękuję za uzdrowienie w Imieniu Jezusa. 

Chwała Panu!!