wtorek, 17 czerwca 2014

Głód Boga - pisze Bill Johnson

Bóg mówi: „wprowadziłem was w tę tajemnicę „co to jest?””. Po co? „Aby dać ci poznać, iż człowiek nie samym chlebem żyje, lecz że człowiek żyć będzie wszystkim, co wychodzi z ust Pana”. I tu jest klucz. Czasami prosimy o wyjaśnienie sytuacji, w której się znaleźliśmy, a Bóg chce utrzymać to w tajemnicy – byśmy z tej tajemnicy weszli w zrozumienie, które jest wyższe niż to, o co prosimy.

Chcę mówić na temat głodu. Jedno z największych wyzwań życia chrześcijanina, to jak być jednocześnie głodnym i nasyconym. To brzmi jak sprzeczność, ale tak naprawdę nią nie jest, bo w rzeczywistości głód jest oznaką duchowego zdrowia. Tak samo jak jest oznaką fizycznego zdrowia. Kiedy mamy małe dzieci, to nikt nie lubi takiej sytuacji, martwi nas to, gdy dzieci tracą apetyt, nie są wcale głodne, nie chcą jeść. Wiemy wtedy, że coś się może dziać z nimi złego, mogą chorować. Jedną z oznak tego, że coś jest nie tak – zarówno w świecie duchowym jak i fizycznym – jest to, że brakuje głodu.