wtorek, 27 października 2015

List od Boga Ojca



O zranieniach

W taki, czy inny sposób, wszyscy odczuwamy zranienie, nawet ci śmiejący się i beztroscy, choć często ukrywają je pijąc alkohol i żartując. Nie oznacza to jednak, że zranienie odchodzi. Kto odczuwa zranienie? Rodzice marnotrawnych synów lub córek, które odrzuciły ich poradę. Kochający rodzice smucący się z powodu oszustw i przewinień dzieci, które kiedyś były wrażliwe i dobre. Zranienie odczuwają ofiary rozbitych domów, porzucona żona, odrzucona przez swojego męża dla innej kobiety, mąż, który utracił miłość swojej żony oraz dzieci, które utraciły poczucie bezpieczeństwa. Inni cierpią na różne choroby: raka, choroby serca oraz dziesiątki tysięcy innych ludzkich dolegliwości. Usłyszeć od lekarza: “Ma Pan raka, może Pan umrzeć!” musi być przerażające. Jednak wielu z tych, którzy czytają to przesłanie doświadczyło takiego bólu i cierpienia. Kochankowie rozstają się ze sobą. Chłopak lub dziewczyna odchodzi, depcząc po tym, co kiedyś było pięknym związkiem. Wszystko, co po tym pozostaje to złamane, zranione serce. A co z bezrobotnymi? Przygnębionymi, których marzenia rozwiały się? Chorymi nie wychodzącymi z domu lub szpitala? Więźniami? Homoseksualistami? Alkoholikami? To prawda! W taki, czy inny sposób wszyscy odczuwamy zranienie. Każda osoba na ziemi dźwiga swoje brzemię bólu i zranienia.