środa, 1 kwietnia 2020

Wezwanie do poświęcenia

Pod koniec marca miałam taki oto sen: jestem w mieście (być może była to Zielona Góra) i widzę niezwykły popłoch i panikę wśród ludzi. Widzę, że zostały wypuszczone dzikie, wygłodzone zwierzęta. Jadę z przyjaciółką z kościoła jej samochodem. Jesteśmy bezpieczne. Dojeżdżamy do miejsca, gdzie zaparkowany jest mój samochód, który własnie rekwirują policjanci z powodu nałożenia stanu wyjątkowego w kraju. Tłumaczę im, że to niemożliwe, bo spłacam raty za ten samochód. Wtedy oni wystawiają mi dokument, na podstawie którego nie muszę już spłacać reszty kredytu (jestem zwolniona z niego z powodu przejęcia mojej własności). Przyglądam się temu że zdziwieniem, ale spokojnie.

Na drugi dzień, kiedy pytałam Ducha Świętego przychodzi do mnie Słowo z II Księgi Kronik 25, 9 – parafrazując: "PAN MA TYLE, że może dać Ci WIĘCEJ, niż im przekazałeś." Trzeba przeczytać całą historię z II Księgi Kronik 25, 5-12, w której król Amazjasz ( ten, co czynił to, co prawe w oczach Pana, lecz nie z pełnym poświęceniem).


Dla mnie było to przesłanie od Pana o gotowości POŚWIĘCENIA wszystkiego dla Pana bez obawy straty (bo nawet strata, własna niekorzyść nie jest niczym takim wobec Bożych możliwości wynagrodzenia nam albo tu, albo w niebie) - na przykład poświęcenia wartościowych rzeczy dla spraw i dzieł Królestwa Bożego. Czy to będą dobra materialne, czy czas, czy finanse, czy nawet własna wygoda, styl życia, itp.

Policjanci ze snu - to mogą być aniołowie Boży (?), którzy rekwirują dobra wierzących dla sprawy pomocy innym, dla sprawy wprowadzania porządku Bożego Królestwa w sytuacjach kryzysowych społecznie.

Myślę, że to jest przesłanie dla nas wszystkich świętych, jego dzieci, byśmy byli gotowi poświęcić całe swoje życie (w realny sposób) raz jeszcze (być może na nowo i na poważnie ) Jezusowi jako Jego naśladowcy I uczniowie (Ew. Łuk.14,25-33).

Dzielę się tym snem, bo może dla niektórym z nas to przesłanie jest szczególnie potrzebne w tym czasie... A na pewno warto raz jeszcze przewartościować swoje wartości i zastanowić się nad miarą naszego poświęcenia dla Pana. Mi bardzo pomogło, by nie bać się stracić wszystkiego (np. dóbr materialnych) dla Niego!

Pozdrawiam Was i kocham
Ela


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.